logo

20.09.2019

Sprzedaż mieszkania a spadek?

Mieszkanie, które otrzymujemy ze spadku, nie zawsze jest nam niezbędne do własnego wykorzystania. Istnieje możliwość wynajmu, jednak wiele osób po prostu chce pozbyć się nieruchomości i otrzymać za nie określoną kwotę, którą będzie mógł dysponować we własnym zakresie. Jednakże sprzedaż mieszkania ze spadku nie jest prosta z punktu widzenia prawa. Musimy zainteresować się kwestią podatków i wszystkich formalności, których niestety musimy dopełnić. O czym pamiętać i gdzie udać się po pomoc, jeżeli nie chcemy wyjść na sprzedaży mieszkania ze spadku jak Zabłocki na mydle? Czy naprawdę musimy odczekać aż pięć lat, żeby nie musieć znacznej części zapłaty za mieszkanie oddawać państwu? Poniżej odpowiadamy na wszystkie nurtujące Was pytania!

Jeszcze do niedawna sprzedaż mieszkania lub jakiejkolwiek innej  nieruchomości, które odziedziczyliśmy na drodze spadkowej przed upływem pięciu lat od ich nabycia, wiązała się z zapłaceniem podatku od uzyskanego w ten sposób dochodu. Dotyczyło to także sprzedaży części  nieruchomości  lub udziału w niej. Należy wspomnieć, że na domiar złego termin ten liczony był nie od momentu otwarcia spadku, czyli śmierci spadkodawcy, ale od końca roku kalendarzowego, w którym nabycie  mieszkania nastąpiło.  Podatki  owe były zaś niemałe, wynosiły bowiem aż 19% wartości nieruchomości.
Dla wielu osób wiązało się to z ogromną frustracją. Nie każdy z nas ma przecież ochotę przeprowadzać się do odziedziczonego po rodzinie mieszkania. Często jest ono mniejsze, położone w niedogodnym miejscu, lub zwyczajnie posiadające niższy standard, niż to, w którym aktualnie mieszkamy. Nie każdy ma środki i czas na remont  nieruchomości  oraz formalności związane z jej wynajęciem. A przecież mieszkanie, które przez pięć lat będzie stało puste zwyczajnie podupadnie.

biuro-nieruchomosci-olsztyn

Czy istniały jakieś formy ucieczki od podatku?

Owszem,  prawo  dopuszczało takie sytuacje.  Regułę tę dało się obejść w kilku przypadkach, nie dla każdego były one jednak satysfakcjonujące. Można bowiem było skorzystać z tak zwanej ulgi mieszkaniowej. Mogły się o nią ubiegać osoby, które pieniądze ze sprzedanej nieruchomości, przeznaczyłyby na własne cele mieszkaniowe. Innymi słowy, jeżeli środki, które uzyskamy sprzedając odziedziczone po babci  mieszkanie  przeznaczymy na zakup własnego lokum – wówczas możemy ubiegać się o zwolnienie z płacenia podatku. Własne  mieszkanie  lub  dom  musielibyśmy kupić w ciągu dwóch lat od pozbycia się odziedziczonej  nieruchomości.    Rzecz jasna wszystkie dokumenty i faktury potwierdzające zakup należało przedstawić w Urzędzie Skarbowym.
Podsumowując, w przypadku kiedy pieniądze ze sprzedanej działki, mieszkania lub domu przeznaczylibyśmy na poprawę własnych warunków mieszkaniowych, nie musielibyśmy płacić podatku. W przeciwnym razie trzeba było pożegnać się z jedną piątą wartości odziedziczonej nieruchomości. Dla dużej części spadkobierców nie było to szczęśliwe rozwiązanie.

Czy w ostatnim czasie nastąpiły jakieś zmiany prawne?

Tak. Z 1 stycznia 2019 roku w życie weszła ustawa, która przyniosła ze sobą nowe przepisy podatkowe. Zmieniły one sposób obliczania okresu, po którego upływie można uniknąć rozliczania się Urzędem Skarbowym przy okazji sprzedaży odziedziczonej  nieruchomości.  Dzięki nim wielu właścicieli odziedziczonych mieszkań może uniknąć czekania aż pięciu lat na  sprzedaż  niepotrzebnej  nieruchomości.

Co dokładnie uległo zmianie?

Zmiany nastąpiły między innymi w obszarze ulgi mieszkaniowej. Dzięki ustawie, która weszła w życie wraz z 2019 rokiem, okres, w ciągu którego musieliśmy nabyć nowe  mieszkanie  po sprzedaży odziedziczonego spadku wydłużył się z dwóch do trzech lat. Teraz osoby, które chcą skorzystać z pieniędzy, które otrzymają ze sprzedaży na poprawę własnych warunków mieszkaniowych, nie muszą spieszyć się z zakupem nowej nieruchomości.
Jednak najistotniejszą zmianą, którą przyniósł nowy rok (oraz polskie prawodawstwo) jest fakt, że teraz pięcioletni okres, po którego upływie możemy sprzedać odziedziczoną nieruchomość, liczy się od daty jej nabycia, a nie od końca owego roku kalendarzowego. Dla przykładu – jeżeli  rodzice Pana Radosława Nowaka umarli 1 stycznia 2018 roku, mieszkanie, które otrzymał on od nich w spadku będzie mógł sprzedać już 1 stycznia 2023 roku. Nie zaś 31 grudnia 2023 roku, jak to odbywało się w czasie obowiązywania poprzednich przepisów. Jest to dobra wiadomość dla wielu osób, ponieważ w tak skrajnych przypadkach, jak ten przedstawiony, różnica to prawie cały rok. W świetle poprzednich przepisów Pan Radosław Nowak musiałby czekać na możliwość sprzedania mieszkania rodziców nie pięć, a praktycznie sześć lat od momentu, w którym otrzymał  spadek.
Jednak najbardziej istotną zmianą, która z pewnością sprawia, że wielu z nas kamień spada z serca jest zapis o tym, że obecnie okres, po którego upływie można sprzedać  nieruchomość  wynosi pięć lat od czasu jej odziedziczenia lub nabycia/wybudowania przez spadkodawcę. Tak więc, jeżeli w 2019 rok wejdziemy w posiadanie mieszkania, które nasi rodzice kupili w 2013 roku, możemy sprzedać je od razu i nie tłumaczyć się z tego przed Urzędem Skarbowym. Ponieważ według poprzedniego prawodawstwa okres posiadania mieszkania przez spadkodawcę nie miał żadnego znaczenia, zmiany, jakie wprowadziła nowa ustawa są w zasadzie rewolucyjne i pozwalają wielu z nas odetchnąć z ulgą.
Jeżeli  działa, mieszkanie  lub  dom  rodziców Pana Radosława Nowaka zostały przez nich nabyte niedługo przed śmiercią, lub po prostu przed upływem pięciu lat, okres władania przez nich nieruchomością zmniejsza okres, który Pan Radosław, musi odczekać przed sprzedażą mieszkania. Przykładowo, jeżeli weszli w posiadanie mieszkania w roku 2016 a zmarli w 2019, mieszkanie po nich może być sprzedane przez spadkobiercę już w roku 2021.

Kogo dokładnie obowiązują nowe przepisy?

Zmiany w prawodawstwie dotyczą wszystkich, którzy planują sprzedanie odziedziczonej nieruchomości po 1 stycznia 2019 roku. Data spadkobrania nie ma tutaj znaczenia. Nowe prawo dotyczy także osób, które odziedziczyły daną  nieruchomość  na przykład w roku 2017 roku. Wówczas mogą doliczyć sobie  okres posiadania jej przez spadkodawcę do obowiązkowego okresu oczekiwania na możliwość sprzedaży bez konieczności martwienia się o  podatki.
Znowelizowane przepisy obejmują także wdowców i rozwodników, którzy sprzedają swoje nieruchomości. Obecnie mogą oni sprzedać  działkę, mieszkanie,  lub  dom  w ciągu pięciu lat od daty jej nabycia do majątku wspólnego, lub wybudowania w trakcie trwania wspólnoty majątkowej. Wcześniej liczyło się to od dnia śmierci małżonka lub daty rozwodu. To bardzo dobra wiadomość dla wielu osób pozostających w takiej sytuacji.

Dokąd się zgłosić, jeżeli potrzebujemy pomocy?

W momencie, kiedy otrzymujemy  spadek,  niezależnie od tego, jakie przepisy aktualnie obowiązują, czujemy się przestraszeni i zagubieni w gąszczu przepisów i kruczków prawnych. Ciężko nam samym ogarnąć  podatki  i formalności, dlatego w momencie, kiedy decydujemy się sprzedać mieszkanie, które otrzymaliśmy w spadku dobrym pomysłem będzie poszukanie odpowiedniej agencji nieruchomości. Jej pracownicy posłużą nam radą w kwestiach prawnych, dopilnują, aby takie kwestie jak  vat  oraz innego rodzaju  podatki  zostały przed sprzedażą zapięte na ostatni guzik.
Jeżeli zamieszkujemy województwo  warmińsko-mazurskie,  na przykład  Olsztyn  lub inne okoliczne miasto, możemy skorzystać z centrum ekspertów finansowych i nieruchomości  Grupacdf.  Pracujący tam specjaliści z pewnością zajmą się wszystkimi formalnościami. Pomogą nam wycenić mieszkanie oraz zadbają o wszystkie szczegóły, które są tak istotne w procesie sprzedaży – na przykład  reklama  lub dobrze wykonane zdjęcia, które przedstawią nasze  mieszkanie  lub  dom  w jak najlepszym świetle.

Z odpowiednią pomocą, z pewnością dasz sobie radę.

Słowo  spadek  w większości przypadków kojarzy się pejoratywnie. Ze stratą, żałobą i stresem. Na szczęście prawodawcy idą na rękę spadkobiercom i według nowych przepisów, nabyte na drodze spadkowej nieruchomości w wielu przypadkach mogą być sprzedawane z miejsca, bez konieczności płacenia podatków. Pamiętajmy, że jeżeli nie czujemy się w temacie zbyt pewnie, zawsze warto poprosić o pomoc profesjonalistów.